„Pianka” z białej czekolady

Deser w sam raz na zimne listopadowe wieczory. Pełna rekomendacja mojego męża. Pozdrawiam i życzę smacznego.

Porcja na ok. 6 kieliszków (jak na zdjęciach)

  • 0,5 L śmietany 30%
  • 2 białe czekolady
  • 1 opakowanie bounty
  • 1 żółtko

Czekoladę stapiamy, dodajemy łyżeczkę ciepłej wody i łyżkę śmietany kremówki. Topimy nad gorącą parą (ja robię tak: mały garnek stawiam na większym garnku z gorącą, parującą wodą). Gdy uzyskamy jednolitą strukturę czekolady, dodajemy żółtko – UWAGA, żeby nie było za wysokiej temperatury, bo zetniemy żółtko. Musimy uzyskać idealnie gładką gęstą masę. Odstawiamy do ostygnięcia.

Podobnie w osobnym naczyniu stapiamy bounty – też dodajemy odrobinę śmietany, żeby nie było zbyt gęste. Nie dodajemy już żółtka. Studzimy.

Ubijamy kremówkę. 4 łyżki dodajemy do stopionego, schłodzonego bounty, resztę do białej czekolady. Musimy delikatnie połączyć czekoladę z pianą, żeby uzyskać jak najbardziej puszysty deser. Białą masę wkładamy do kieliszków. Na górę łyżką dodajemy odrobinę masy z bounty – wkładamy do lodówki (najlepiej na noc – wtedy deser nabierze konsystencji delikatnej pianki).

Reklamy

2 responses to “„Pianka” z białej czekolady

  1. Uuu, koniecznie muszę wypróbować! Tak, jak napisałaś, na listopadowe wieczory, jak znalazł:-) A że ciemno robi się już po 16, to można zacząć się zajadać już od popołudnia;-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s