Czekoladka…z morelkami, czyli zmęczone łasuchy wróciły z Tatr.

„Kochanie zjadłbym coś…słodkiego…” – chyba każda z Pań usłyszała ten tekst od swojego mężczyzny.  Mój małżonek ostatnio narzeka na zbyt dietetyczną kuchnię i niezwykle małe spożycie słodyczy. W zasadzie od jakiegoś czasu na słodkości pozwalamy sobie w weekendy, ale to też pod warunkiem, że wcześniej byliśmy w górach i intensywny trekking pozwolił spalić dużą ilość kalorii.

Dziś uległam prośbom i zrobiłam coś takiego:

Wg oryginalnego przepisu, który znalazłam w zeszycie z przepisami mojej mamy skład wygląda następująco:

  • 1/2 szkl. mleka
  • 1 1/2 szkl. cukru
  • kostka margaryny
  • 2-3 łyżki kakao
  • 3 szkl. mleka w proszku

Do dużego garnka wkładamy kostkę margaryny, wsypujemy cukier – podgrzewamy aż do całkowitego rozpuszczenia składników, dodajemy mleko, a następnie kakao. Odstawiamy, żeby lekko przestygło, wsypujemy mleko w proszku. Wlewamy do formy. Odstawiamy na jakiś czas żeby stęgło.

Od razu mała poprawka: taka dawka cukru jest dla mnie stanowczo za duża – ja daję 3/4 szklanki (pół na pół cukier biały i cukier brązowy).  Żeby smak był ciekawszy można dodać rodzynki, orzechy, wiórki kokosowe – na co tylko macie ochotę. Ja tym razem dodałam suszonych moreli pokrojonych w paseczki.

Masę czekoladową można nalewać do maleńkich foremek – np. silikonowych foremek na lód – wyjdą kształty, które na pewno zainteresują dzieci i nie tylko…:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s